Seboradin nie działa? Leczenie łysienia

Pisałem Wam ostatnio o mojej historii z łysieniem. Czytałem też później w Internecie wiele wypowiedzi innych facetów z tym samym problemem. W sieci znacznie łatwiej się przyznać do tego, jak duży kompleks to dla nas stanowi. Tak w realu to w zasadzie ciężko z kimkolwiek pogadać. Każdy udaje, że dla niego to nie ma znaczenia i w najgorszym razie goli głowę.

KURACJA SEBORADINEM

Dlatego to w Internecie przeczytałem o jednym ze specyfików, który podobno działa. W zasadzie rozpisuje się o nim cała babska blogosfera. Seboradin – słyszeliście o nim? Jeśli jesteś kobietą i jakimś cudem trafiłaś na mojego bloga, to pewnie ta nazwa nie jest ci obca. Moja narzeczona także zareagowała na niego entuzjastycznie i dziwiła się, czemu wcześniej mi go nie poleciła. Poszedłem więc do apteki i poprosiłem o ten środek. Nie było to takie proste, bo jak się okazuje, mają całą gamę produktów. Musiałem więc wydukać, że chodzi mi o jakiś przeznaczony dla łysiejących mężczyzn. Za mną ustawiała się już długa kolejka, wypowiedzenie tych słów na głos wcale nie było takie proste. Nawet jeśli mój problem widoczny jest gołym okiem. seboradin

Kupiłem więc szybko cały zestaw przeciwko przewlekłemu wypadaniu włosów dla mężczyzn. Szampon, ampułki i lotion kosztowały mnie koło 100 złotych.

Jaka jest moja opinia? Cóż, szampon jak szampon, tyle że dwa razy droższy od innych, które używałem. Pachnie zwyczajnie i tak samo zwyczajnie działa – czyli po prostu myje.

Po kąpieli wylewałem na dłoń zawartość pojedynczej ampułki i nanosiłem na głowę. Robiłem kilkuminutowy masaż, żeby te wszystkie dobre składniki wniknęły tam gdzie trzeba. Zgodnie z ulotką, nie spłukiwałem.

Do tego jeszcze jest lotion, który w zasadzie nie wiedziałem w którym momencie jest najlepiej zastosować, bo w ulotce pojawia się jedynie określenie „codziennie”. Postanowiłem więc używać go rano.

Całą kurację stosowałem miesiąc. Musiałem dokupić ampułki, bo w zestawie jest ich tylko 14. Niestety nie przyniosło mi to zbyt wielkich efektów. Jak na to, że używałem nie pojedynczego produktu, a odbyłem całą kurację, jestem zwyczajnie rozczarowany. Tym bardziej, że skoro jakiś internauta go polecił, to widocznie u niego zadziałał. Trudno powiedzieć, ale ja już do niego nie wrócę.

Nie chciałem jednak zupełnie rezygnować z walki o włosy. Znalazłem na jednym forum wypowiedź faceta, który też nie był za bardzo zadowolony z seboradinu (choć używał „tylko” ampułek), polecał natomiast środek o nazwie profolan. Wszedłem na stronę internetową tego preparatu. Producent chwali się zupełnie naturalną formułą, obiecuje zahamowanie wypadania i wzrost nowych włosów. Cóż, bardzo optymistyczne, tylko na ile prawdziwe?

Ostatecznie zachęciła mnie gwarancja zwrotu pieniędzy w przypadku braku efektów. Dlatego zamówiłem, zapłaciłem 187 zł z groszami i czekałem na kuriera.

PROFOLAN – JAK ZADZIAŁAŁ U MNIE

Tym razem nie dostałem żadnych kosmetyków, a opakowanie 60 kapsułek. Zgodnie z zaleceniami, brałem po jednej w trakcie śniadania i w trakcie kolacji, popijając sporą ilością wody (producent zaleca ok. 300 ml).

profolanOdczekałam tydzień, dwa tygodnie, łysina jak była tak jest. Zauważyłem zagęszczenie włosów tam, gdzie jeszcze je miałem, stały się też jakby.. mocniejsze? Takie efekty osiągnąłem już jednak też przy wcześniejszych kuracjach. Minęły jednak kolejne 2 tygodnie, a na mojej głowie zaczęły pojawiać się nowe włosy! W miejscach, które już od dawna były całkiem łyse! Zachęciło mnie to wystarczająco, by zamówić kolejne 2 opakowania. Łykałem kolejne tabletki i żałowałem, że dni mijają tak powoli. Naturalny wzrost włosa to ok. 1 cm na miesiąc. Ile to wychodzi dziennie? Policzcie sobie, ale wystarczająco niewiele, by wiedzieć, że nie ma sensu sprawdzać je codziennie. Ja tak jednak robiłem. Nie mogłem się powstrzymać odkąd zacząłem dostrzegać kolejne czarne „kropki” pojawiające się na mojej głowie.

Dzisiaj mija 3 miesiące odkąd zacząłem kurację profolanem. Jestem naprawdę bardzo zadowolony z efektów, ale też optymistycznie nastawiony na przyszłość. Na stronie producenta piszą, że najlepsze rezultaty zyskuje się po 6 miesiącach stosowania. Jak do tej pory wszelkie obietnice się sprawdziły, więc nie mam powodów, by nie wierzyć.

Zobaczcie sami:

piotr

Najlepsze, że wielkimi krokami zbliża się nasz ślub i wesele. Wiem, że wtedy moje włosy powinny zagęścić się wystarczająco, żebym wyglądał w końcu jak człowiek. Bez tych dziwnych kępek marnych włosów to tu, to tam. Miałem szczęście i dowiedziałem się w porę o profolanie. To był ostatni dzwonek!

AKTUALIZACJA

Pojawiły się pytania o to gdzie kupiłem Profolan. Na stronie producenta – http://profolan.pl  Nie polecam ryzykować z zakupem np na allegro – mogą to być tanie podróbki.

6 Comments

  • Mynia

    23 stycznia 2016

    Skąd jesteś? Gdzie macie wesele?

    Reply
  • tomektomek

    24 stycznia 2016

    tez zamowiłem ten profolan, własnie czekam na przesyłke. Mam nadzieję, że zadziała jak u ciebie!!!!

    Reply
    • ironmen

      25 stycznia 2016

      są duże szanse, bo mi też pomógł. Co prawda dopiero po 2 miesiącach coś zaczęło się dziać, ale jednak

      Reply
  • renatka

    1 lutego 2016

    zamowilab ym dla meza, ale trochę zniechęca mnie ta cena :/

    Reply
    • anonimus

      3 lutego 2016

      Renatka, ale przecież widzisz, że zwracają kasę jak się nie uda!

      Reply
  • miro

    7 lutego 2016

    Renatka, nie zniechęcaj się, na inne leki wydasz podobnie a nie wiadomo czy zadziałają!

    Reply

Dodaj komentarz